Na zachodzie obwodu żytomierskiego, niedaleko Horodnicy, na prawym brzegu Słuczy leży mało znana wieś Chodurki. Na pierwszy rzut oka to zwykła miejscowość z pozostałościami po kołchozowej przeszłości i niewielką liczbą mieszkańców: według spisu z 2001 roku żyło tu 211 osób, a obecnie — jeszcze mniej.

Ale to właśnie ta wieś niespodziewanie stała się ważnym punktem dla archeologów. Pod koniec lat 80. XX wieku znaleziono tu coś, co, jak się wydawało, nie mogło się tu znajdować.

Wieś Chodurki nad brzegiem Słuczy

Archeologiczne znalezisko, które zaskoczyło naukowców

W 1988 roku ekspedycja Instytutu Archeologii Akademii Nauk Ukraińskiej SRR pod kierownictwem archeologa Borysa Zwizdeckiego odkryła na prawym brzegu Słuczy cmentarzysko kurhanowe.

Po wykopaliskach stało się jasne: to cmentarzysko, które badacze wiążą z Jaćwingami — dawnym plemieniem bałtyckim. To właśnie stało się największą niespodzianką, ponieważ tradycyjnie za teren zamieszkania Jaćwingów uważa się ziemie współczesnej Polski, Litwy i Białorusi.

Znalezisko na Ziemi Żytomierskiej faktycznie poszerza wyobrażenie o granicach ich osadnictwa.

Kim byli Jaćwingowie i dokąd zniknęli

Jaćwingowie to dawne plemię bałtyckie, bliskie Prusom, znane od pierwszych wieków naszej ery. Żyli między rzekami Narew i Niemen, w trudno dostępnych obszarach bagnistych.

Kronika wspomina wyprawę Włodzimierza Wielkiego przeciwko Jaćwingom i ogólnie jawią się oni jako wojowniczy sąsiedzi, którzy regularnie konfliktowali się z Rusią. Później różni książęta próbowali ich sobie podporządkować, ale udawało się to tylko częściowo.

Ważną rolę w ich historii odegrał Daniel Halicki. W XIII wieku przeprowadził szereg wypraw przeciwko Jaćwingom, działając w sojuszu z sąsiadami, w szczególności z zakonem krzyżackim. Po tym plemię straciło niezależność i popadło w zależność od Księstwa Halicko-Wołyńskiego.

Z czasem Jaćwingowie stopniowo ulegli asymilacji. Do XVII wieku prawie całkowicie zniknęli jako osobny etnos, rozpuszczając się wśród Litwinów, Białorusinów i Polaków.

Kurhany w Chodurkach: co dokładnie znaleziono

W Chodurkach archeoligi zarejestrowali cmentarzysko kurhanowe z IX–XIII wieku — kompleks złożony z 12 nasypów na powierzchni około 60 na 25 metrów.

Kurhany są niewysokie — od pół metra do niewiele ponad metra, okolone kamieniami. Podczas wykopalisk odkryto pochówki w jamach, w których zmarłych układano głowami na zachód — cecha charakterystyczna dla tamtego okresu.

Dziś cmentarzysko znajduje się pod ochroną państwa. Obok niego stoi nowy obelisk, ustawiony w latach 2000., który ostrzega przed odpowiedzialnością za uszkodzenie zabytku.

Z wyglądu kurhany to niewielkie wzgórza, które łatwo przeoczyć. Dopiero po podeszłym bliżej można dostrzec kamienie i strukturę nasypów.

Obelisk ochronny koło cmentarzyska kurhanowego w Chodurkach

Tak wyglądają kurhany z odległości — zupełnie inaczej, niż zazwyczaj wyobraża się sobie dawne pochówki.

Niewysokie nasypy kurhanowe w Chodurkach

Po zbliżeniu rzeczywiście widać niewysokie wzgórza, z których gdzieniegie wystają kamienie — jest ich tu całkiem sporo.

Kamienie na nasypie kurhanowym

Kurhany jaćwieskie wśród trawy nad Słuczą

Rozkopany kurhan w Chodurkach

Kurhany są już rozkopane, ale jamy wyglądają dość świeżo — wyraźnie nie z lat 80. XX wieku. Tak więc w środku nic nie zostało. Materiały znalezione jeszcze przez radziecką ekspedycję są przechowywane w zbiorach Akademii Nauk.

Jama w miejscu rozkopanego kurhanu

Miejsce jest piękne: roztacza się stąd widok na Słucz i okoliczne przestrzenie.

Krajobraz doliny Słuczy koło Chodurek

Pole z kurhanami na obrzeżach Chodurek

Dlaczego Jaćwingowie znaleźli się na ziemi żytomierskiej

Pojawienie się jaćwieskich pochówków na terytorium współczesnego obwodu żytomierskiego do tej pory wywołuje dyskusje wśród historyków.

Jedna z najbardziej prawdopodobnych wersji to przesiedlenie części plemienia po wyprawach wojennych. Prawdopodobnie byli to już częściowo zasłowianizowani Jaćwingowie, którzy utracili autonomię i przemieścili się na nowe terytoria.

Takie znaleziska potwierdzają, że granice zamieszkania dawnych ludów były znacznie szersze, niż sądzono wcześniej.

Jak dojechać

Chodurki leżą w rejonie zwiahelskim, niedaleko Horodnicy. Najwygodniej jechać samochodem; kurhany znajdują się na obrzeżach wsi, na wysokim prawym brzegu Słuczy.

Miejsce, gdzie historia jest blisko

Dzisiejsze Chodurki to cicha poleska wieś z pięknymi widokami nad rzeką. Nie ma tu masowej turystyki ani rozwiniętej infrastruktury. Ale to właśnie w takich miejscach czasami ukrywają się prawdziwe historyczne odkrycia.

Kurhany jaćwieskie to przypomnienie o ludziach, którzy żyli tu ponad tysiąc lat temu, a zarazem dowód na to, że nawet najmniejsze wiejskie miejscowości mogą mieć niespodziewanie głębokie historyczne korzenie.

To właśnie za takie odkrycia ceni się Polesie — krainę, w której pod zwykłymi lasami i polami mogą kryć się historie całych ludów.