Wśród poleských pejzaży obwodu żytomierskiego, we wsi Horbulów, ukrył się jeden z najciekawszych, a zarazem najbardziej tragicznych zabytków architektury sakralnej regionu — rzymskokatolicki kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Niegdyś ta wielka neogotycka świątynia z wysokimi sklepieniami, barwnymi malowidłami i masywnymi murami była duchowym centrum lokalnej społeczności katolickiej. Dziś pozostały z niej jedynie półzużyte mury, które milcząco przypominają o bogatej i niełatwej historii kraju.
Wieś z legendą sięgającą czasów Rusi
Według lokalnych podań historia Horbulowa zaczyna się jeszcze w epoce Rusi Kijowskiej. Legenda głosi, że w 1151 roku książę Andrzej Bogolubski rzekomo założył tu klasztor. Nazwa wsi również ma ciekawe wyjaśnienie. Podróżnicy poruszający się dawnym traktem z Modelewa lub Potiówki do Żytomierza widzieli po lewej stronie wielkie wzgórze, znane jako Góra Dziewicza. Osada przy tym wzgórzu rzekomo otrzymała nazwę „Horbulów”, czyli „garb w lewo” (ukr. *horb uliwowo*).
Według podań podczas najazdu mongolskiego wojska chana Batiego zniszczyły osadę. Po długim okresie zapomnienia Horbulów ponownie pojawia się w dokumentach historycznych w 1584 roku.
Kamienne bogactwo Horbulowa
Oprócz dawnej historii wieś słynie z zasobów naturalnych. Jeszcze w XIX wieku koło Horbulowa na powierzchnię wychodziły skały labradorytowe, a w 1910 roku włoski przedsiębiorca o nazwisku Liwa zapoczątkował tu przemysłowe wydobycie labradorytu — cennego kamienia dekoracyjnego, który wykorzystuje się w budownictwie i wykończeniu wnętrz. W czasach radzieckich Złoża były eksploatowane dalej.
Złoża okazały się na tyle bogate, że wydobycie trwa do dziś. W rejonie Horbulowa działa kilka kamieniołomów, a tutejszy labradoryt słynie z charakterystycznego, opalizującego połysku i jest przeznaczany na płyty okładzinowe, pomniki oraz elementy dekoracyjne.
Wielki kościół wśród poleskich lasów
Największą historyczną ozdobą wsi stał się rzymskokatolicki kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, wzniesiony w 1857 roku na miejscu starszego kościoła, zbudowanego na początku lat 90. XVIII wieku. Badacze przypuszczają, że budowę sfinansował ówczesny właściciel Horbulowa — ziemianin Podhorodeński.
Świątynię wzniesiono w stylu neogotyckim, popularnym w XIX wieku wśród społeczności katolickich Ukrainy Prawobrzeżnej. Wyróżniała się ona znacznymi rozmiarami, ostrołukowymi arkadami, wysokimi oknami oraz wykwintnym wystrojem wnętrza. Według relacji mieszkańców i badaczy ściany świątyni zdobiły malowidła, a grubość murów sięgała około 1 metra 20 centymetrów, co świadczy o niezwykłej trwałości budowli.
Koło świątyni znajduje się stary polski cmentarz, gdzie do dziś zachowały się nagrobki z XIX wieku. Są one cennymi historycznymi świadkami obecności polskiej szlachty i społeczności katolickiej na tych ziemiach.
Los księdza, który przetrwał prześladowania
Na początku XX wieku ważną rolę w życiu parafii odgrywał ksiądz Franciszek Andruszewicz, który został proboszczem świątyni w 1906 roku i służył tu do wydarzeń rewolucyjnych w 1917 roku.
W 1919 roku został po raz pierwszy aresztowany przez władze radzieckie pod zarzutem działalności antyradzieckiej. W kolejnych latach ksiądz wielokrotnie doświadczał prześladowań z powodu pracy religijnej i oświatowej, stając się jednym z wielu przedstawicieli duchowieństwa, którzy ucierpieli z powodu polityki antyreligijnej władz radzieckich.
Ruina, która nadal zachwyca
Po ustanowieniu władzy sowieckiej świątynię zamknięto. Przez dziesięciolecia sanktuarium pozostawało bez odpowiedniej opieki, uległo zniszczeniu i stopniowo przekształciło się w malowniczą ruinę.
Mimo utraty dachu i części elementów architektonicznych, potężne ceglane mury kościoła do dziś robią silne wrażenie. Ocalałe łuki, fragmenty fasady oraz masywne przypory pozwalają wyobrazić sobie, jak wielka była świątynia w czasach swojego rozkwitu.
Mieszkańcy opowiadają, że od czasu do czasu pojawiają się inicjatywy zbiórki funduszy na renowację sanktuarium, jednak pełnowymiarowa restauracja do tej pory nie została przeprowadzona.
Jak dojechać do Horbuliowa
Horbuliów jest położony około 35–40 kilometrów od Żytomierza. Najwygodniej jechać samochodem trasą w kierunku Czerniachowa, a dalej drogami lokalnymi do wsi. Droga zajmuje około godziny.
Podróż do Horbuliowa można połączyć z odwiedzeniem okolicznych poleskich krajobrazów, kamieniołomów labradorytu oraz innych miejsc historycznych hromady Czerniachów.
Dlaczego warto zobaczyć to miejsce
Kościół w Horbuliowie to nie tylko opuszczony budynek. To jeden z tych rzadkich zakątków obwodu żytomierskiego, w którym w jednym miejscu splatają się legendy Rusi Kijowskiej, szlachecka historia Wołynia, dziedzictwo przemysłowe i tragiczny los zabytków religijnych XX wieku.
Dzisiaj półzrujnowana świątynia nadal stoi pośrodku wsi, jak kamienny świadek minionych epok. Jej mury, które przetrwały imperia, wojny i dziesięciolecia zapomnienia, do dziś urzekają swoim majestatem i przypominają o potrzebie chronienia dziedzictwa historycznego obwodu żytomierskiego.
Zdjęcia: projekt „Ukraińskie zabytki architektury. Dziedzictwo” oraz „Ukraina Incognita”