Nad brzegiem Słuczy w Zwiahelu stoi budynek, który trudno pomylić z jakąkolwiek inną miejską budowlą. Żółty dwupiętrowy dom z wieloboczną wieżą bardziej przypomina mały średniowieczny zamek niż zwykłą miejską rezydencję. To dom-posiadłość Mezentsewa — jeden z najciekawszych zabytków architektury Zwiahela.
Pałac zachował się do naszych dni prawie bez utraty głównej bryły, ale zobaczyć go z bliska zwykłemu turyście się nie uda: posiadłość znajduje się na terenie zamkniętym. Dzisiaj więc podróżnikowi pozostaje oglądać budowlę z zewnątrz.
Historia tego miejsca jest znacznie starsza niż sam budynek. Posiadłość na prawym brzegu Słuczy swego czasu należała do książąt Lubomirskich, potem przeszła w ręce Uwarowów, a w drugiej połowie XIX wieku jej właścicielami stali się Mezentsewi. To oni nadali majątkowi taki wygląd, jaki ma dzisiaj.
Od Lubomirskich do Uwarowów i Mezentsewów
Posiadłość powstała jeszcze przed pojawieniem się współczesnego pałacu. Jej historia wiąże się z książęcym rodem Lubomirskich, którzy władali Zwiahelem od 1658 roku, oraz z majątkiem w Nowym Zwiahelu — osadzie na prawym brzegu Słuczy, faktycznie przedmieściu ówczesnego Zwiahela. W skład miasta Nowy Zwiahel wszedł dopiero w drugiej połowie lat 20. XX wieku.
Z czasem majątek znalazł się we własności rodziny Uwarowów. Na początku XIX wieku założyli oni wokół rezydencji duży dendropark. To właśnie ten park był ważną częścią zespołu pałacowego, a nie po prostu zielenią wokół domu.
W 1865 roku Nowy Zwiahel przeszedł w ręce Mezentsewów. Według innych źródeł przekazanie majątku nastąpiło w kontekście powiązań rodzinnych Jewheniji Uwarowej z Siergiejem Mezentsewem. Wspomnienia Ołeny Pčiłki potwierdzają, że rodzina Mezentsewów mieszkała w dużej posiadłości za miastem, po drugiej stronie Słuczy.
To właśnie tutaj zaczyna się historia domu, który dzisiaj nazywany jest pałacem Mezentsewa.
Pałac, który budowano jak zamek
Pod koniec XIX wieku pułkownik Siergiej Mezentsew rozpoczął przebudowę starej posiadłości. Prace dokończył już jego syn Borys Mezentsew w 1903 roku — to właśnie ten rok wskazuje się obecnie jako datę zakończenia budowy pałacu. Imię architekta nie zostało ostatecznie ustalone; przypuszcza się, że mógł nim być Aleksander Paльszau.
Architektura budynku świadomie tworzy romantyczny wizerunek starego zamku. W budowli zmieszane są motywy renesansu, baroku i klasycyzmu — historyzm charakterystyczny dla końca XIX wieku, kiedy architekty swobodnie łączyli formy różnych epok historycznych.
Szczególnie wyróżnia się wieloboczna wieża narożna z szerokim, złożonym gzymsem i blankami. To właśnie ona kształtuje niezwykłą sylwetkę budynku. Kompozycyjnie pałac nawiązuje nawet do zarysu starego zamku zwiahelskiego na przeciwległym brzegu Słuczy.
Początkowo budowla miała dwie wieże, jednak do naszych czasów zachowała się tylko jedna. Drugą zniszczono i z czasem jej nie odbudowano.
Co kryje się za fasadą
Budynek ma dwie kondygnacje i składa się z dwóch głównych części połączonych holem i szerokimi schodami. Z zewnątrz wyróżnia go otynkowana fasada, żółty kolor oraz skomplikowana sylwetka architektoniczna.
Usytuowanie nad rzeką również było częścią ogólnego zamysłu. Pałac stoi na wzniesieniu koło Słuczy, a jego wieża i blankowane elementy tworzą wrażenie małej twierdzy.
Nie jest to ani średniowieczny zamek, ani budowla obronna. Ale architekt świadomie wykorzystał wizerunek zamku, bardzo popularny w ówczesnej europejskiej architekturze rezydencjonalnej.
Dendropark i „Linia Stalina”
Wokół pałacu rozciągał się kiedyś duży dendropark, zapoczątkowany jeszcze przez Uwarowów. Dziś pełne obejrzenie tego terenu jest niemożliwe.
W XX wieku siedziba zyskała zupełnie inne przeznaczenie. Po rewolucji budynek wykorzystywano jako placówkę oświatową — mieściło się tu technikum rolnicze. Później teren przeszedł w ręce wojska: w latach 30. XX wieku w rejonie Nowo-Zwiahela utworzono miasteczka wojskowe.
W latach 1932–1940 w budynku działał sztab 14 Dywizji Kawalerii imienia Parchomienki. W latach 1940–1941 znajdował się tu sztab 9 Korpusu Zmechanizowanego, którym dowodził Konstantin Rokossowski.
Na terenie dawnego parku z czasem pojawiły się budowle obronne związane z systemem umocnień nazywanym „Linią Stalina”. W ten sposób dawna arystokratyczna rezydencja stopniowo przekształciła się w część infrastruktury wojskowej.
Co z pałacem dzisiaj
Jest tu ważny niuans, który warto wziąć pod uwagę, planując podróż: pałac nie jest otwartym obiektem turystycznym. Wejście do środka lub do dawnego dendroparku bez odpowiedniego zezwolenia jest niemożliwe.
Jednocześnie sama budowla nie jest porzucona ani nie zamieniła się w ruinę. Jej główna bryła zachowała się, a budynek pozostaje rozpoznawalną dominantą architektoniczną tej części Zwiahela.
Pałac został oficjalnie wpisany do rejestru zabytków architektury o znaczeniu lokalnym. W państwowym rejestrze zabytków obwodu żytomierskiego figuruje jako „Dom-posiadłość Mezentsewa”, datowany na lata 1890–1900; numer ewidencyjny to 4558-Żt.
Tablica na fasadzie przypomina o innej historii budynku
Pałac ma jeszcze jedną cechę szczególną — tablicę pamiątkową związaną z historią wojskową budowli. W 1977 roku na budynku zamontowano marmurową tablicę ku czci marszałków, którzy pełnili tu służbę. Dziś budynek pozostaje powiązany z infrastrukturą wojskową miasta.
Dlatego jego historia składa się właściwie z kilku różnych żyć: rezydencja książęca, majątek Uwarowów, pałac rodzinny Mezentsewów, placówka oświatowa, sztab formacji wojskowych oraz współczesny obiekt wojskowy.
Co znajduje się w pobliżu
Pałac stoi na prawym brzegu Słuczy, naprzeciwko ruin zamku w Zwiahlu. Dlatego nawet bez dostępu na teren posiadłości tę część miasta można włączyć do historycznego szlaku.
Na drugim brzegu rzeki znajdują się pozostałości twierdzy w Zwiahlu, a niedaleko – historyczne centrum miasta oraz dom-muzeum rodziny Kosaczów, związany z Łesią Ukrainką.
Pałac Mezentsewa to jeden z tych obiektów, w których sama niedostępność dodaje miejscu tajemniczości. Za ogrodzeniem została dawna posiadłość z parkiem dendrologicznym, której historia zaczęła się jeszcze za Lubomirskich i Uwarowów, a współczesny wygląd zyskała na początku XX wieku dzięki Mezentsewym.
Nawet z daleka dobrze widać, dlaczego architekci tamtych czasów pragnęli przekształcić posiadłość w romantyczny zamek: wieża, zębaty gzyms, rzeka w dole i stary sylwet budowli czynią ją jedną z najbardziej niezwykłych historycznych budowli Zwiahla.
I, chyba najciekawsze jest tu to, że pałac nie po prostu przetrwał zmianę właścicieli. Przetrwał on zmianę całych epok, z których każda pozostawiła na nim swój ślad.
Jak dojechać
Zwiahel leży na zachodzie obwodu żytomierskiego, około 90 km od Żytomierza; do miasta kursują autobusy i pociągi. Pałac stoi na prawym brzegu Słuczy, w dawnym Nowo-Zwiahlu: z historycznego centrum można dojść tutaj pieszo przez most, a najlepszy widok na budowlę roztacza się z zewnątrz, od strony brzegu rzeki.