Osiedle Czerwone leży na południowy zachód od Andruszówki, w rejonie berdyczowskim obwodu żytomierskiego, i jest ośrodkiem hromady Czerwone. Według spisu ludności z 2001 roku żyły tu 2974 osoby. Jednak pod skromną cyfrą kryje się niespodziewanie głęboka historia, związana z legendami, magnatami cukrowymi i zabytkami architektury.
Pochodzenie nazwy: legenda o „czerwonym polu”
Nazwa osiedla ma swoją legendę. Według podaniom, kiedyś na tych ziemiach odbyła się bitwa z Tatarami. W noc po bitwie pole oświetliło się światłem księżyca i wydawało się czerwone — czy to od krwi, czy od gry światła. To właśnie z tym wiąże się nazwę Czerwone.
W źródłach pisanych „nowo osadzené” miasteczko Czerwone wspomina się już w 1624 roku.
Tereszczenkowie i imperium cukrowe
W drugiej połowie XIX wieku Czerwone stało się częścią wielkiej historii gospodarczej regionu. Wtedy to majątek przeszedł w ręce Tereszczenków — jednej z najsłynniejszych rodzin przedsiębiorczych tamtych czasów: po śmierci Adolfa Grocholskiego (1863) jego wdowa sprzedała majątek Mikołajowi Tereszczence, a z czasem władał nim Fiodor Tereszczenko.
Ziemia żytomierska była zachodnim kierunkiem ich biznesu, a Czerwone stało się swoistym przyczółkiem przemysłu cukrowniczego. Na potrzeby cukrowni poprowadzono tu kolejkę wąskotorową do magistrali Kijów — Koziatyn. W tamtych latach imię Tereszczenków faktycznie kojarzyło się z cukrem — tak wielki był ich wpływ.
W 1877 roku przy ich wsparciu w osiedlu wzniesiono cerkiew św. Mikołaja — jeden z ważnych ośrodków duchowych hromady.
Pałac w Czerwonem: neogotyk na ziemi żytomierskiej
Odrębną historią jest pałac w Czerwonem. Majątek Tereszczenkowie kupili od rodziny Grocholskich, a potem przebudowali i rozbudowali pałac w stylu neogotyckim. Architektura budynku przypomina angielskie zamki — z wieżami, ostrołukowymi oknami i romantyczną atmosferą. Autor projektu nie jest znany.
Przez kształt i styl pałac często porównuje się z pałacem Woroncowa w Aupce. Za czasów Fiodora Tereszczenki działały tu nawet warsztaty lotnicze, które w 1915 roku przekształcono w niewielką fabrykę samolotów i z czasem przeniesiono do Kijowa.
Po rewolucji majątek skonfiskowano. W czasach radzieckich znajdowało się tu schronisko dla dzieci, a po pożarze w 1928 roku — szkoła zawodowa; wnętrza uległy zniszczeniu. Po wyprowadce szkoły budynek popadł w ruinę, a z czasem przekazano go żeńskiemu monasterowi. W 2023 roku sąd zwrócił posiadłość na rzecz skarbu państwa; pałac ma status zabytku znaczenia lokalnego, część pomieszczeń już uporządkowano. Z daleka wygląda efektownie, ale jednocześnie pozostawia wrażenie porzuconej wielkości.
Architektura i zabudowa
Oprócz pałacu w osiedlu zachowały się także inne obiekty historyczne: brama majątku, budynki gospodarcze oraz budynki cukrowni. Razem tworzą spójny pejzaż historyczny, który do dziś przypomina o przemysłowej przeszłości Czerwonego.
Czym interesujące jest Czerwone dzisiaj
Czerwone nie jest ośrodkiem turystycznym w klasycznym rozumieniu, ale miejscem, które zdecydowanie jest warte uwagi. Łączą się tu:
- dawna historia i legendy;
- dziedzictwo magnatów cukrowych;
- niezwykła architektura neogotycka;
- atmosfera porzuconej wielkości.
To właśnie takie miejsca odkrywają prawdziwą historię regionu — bez upiększeń, ale z charakterem. Od legend o bitwach po rozwój przemysłowy za czasów Tereszczenków i pałac, który do dziś przyciąga uwagę, — Czerwonego z pewnością nie nazwie się zwykłym miejscem. Obok, w Andruszówce, warto zobaczyć także inny majątek rodziny — pałac Berżyńskich-Tereszczenków.




Zdjęcia Romana Malenkowa

Brama majątku

Budynki cukrowni